Światowa mapa rodziny – małżeństwo najbardziej stabilne

Światowa mapa rodziny

Dane ze 100 krajów z całego świata wskazują, że małżeństwo jest najbardziej stabilną formą intymnej relacji.

Odsetek urodzeń pozamałżeńskich od wielu lat systematycznie rośnie i obecnie w Polsce wynosi już 24 proc. W opinii niektórych sam ten fakt nie jest jeszcze powodem do zmartwień – to raczej wyraz ewolucji i przemian jakim podlega rodzina. Tym co faktycznie niekorzystnie wpływa na rozwój dziecka nie jest forma związku rodziców ale miłość i stabilność ich relacji.

Znaczenie stabilności

Faktycznie, stabilność związku ma fundamentalne znaczenie. Jej brak w wieloraki sposób, bez względu na status majątkowy rodziców, negatywnie wpływa na wyniki i ogólny dobrobyt dzieci. Te z nich, które obserwują rozpad związku swoich rodziców oraz pojawianie się i odchodzenie kolejnych partnerów statystycznie gorzej sobie radzą w szkole, zostają nastoletnimi matkami i wchodzą w konflikt z prawem[1]. Stabilność związku ma więc podstawowe znaczenie zarówno dla życia konkretnych dzieci jak i dla całego społeczeństwa.

Małżeństwo równa się stabilność

Okazuje się jednak, że między formą relacji łączącej rodziców dziecka w momencie jego narodzin – samotny rodzic, konkubinat, małżeństwo – a stabilnością życia rodzinnego istnieje powszechnie występujący, silny związek. Wykazuje to kolejna edycja raportu World Family Map.  Dokument przygotowany przez szereg instytucji badawczych, na czele z Social Trends Institute oraz Institute for Family Studies, analizuje wyniki szczegółowych badań z 16 europejskich krajów i Stanów Zjednoczonych oraz dane ogólnokrajowe ze 100 państw z całego świata.  Raport wskazuje, że:

  • Przewaga małżeństwa nad konkubinatem, jeśli chodzi stabilność związku jest około dwukrotna. Innymi słowy, dzieci ze związków konkubenckich ponad dwukrotnie częściej doświadczają rozpadu związku ich rodziców lub nawiązania nowej romantycznej relacji przez opiekującego się nimi rodzica.
  • Różnica na korzyść małżeństwa występuje niezależnie od poziomu wykształcenia matki.
  • Nie ma krajów, gdzie małżeństwo nie niosłoby ze sobą efektu stabilizacyjnego (stability advantage).

Jeszcze mniej stabilną formą wychowywania dziecka jest samotne macierzyństwo – w okresie do ukończenia 12 roku przez dziecko zaledwie mniej niż 10 proc. samotnych matek nie weszło w żaden intymny związek (wyjątkiem są Wielka Brytania i Belgia gdzie odsetek ten wynosi ok 25 proc). Dzieci urodzone przez samotne matki są także najbardziej narażone na dwukrotną lub częstszą zmianę konfiguracji rodzicielskiej przed ukończeniem 12 roku życia (19 proc. w porównaniu do 7 proc. dzieci urodzonych w związku konkubenckim i 6 proc w małżeństwie).

Im więcej związków pozamałżeńskich tym większa niestabilność rodziny

Rosnący odsetek dzieci przychodzących na świat w związkach konkubenckich przekłada się ponadto – jak wskazują dane ze 100 krajów z całego świata – na ogólny stopień niestabilności rodziny. Zachodzi tu wyraźna korelacja – im odsetek urodzeń pozamałżeńskich jest większy, tym poziom stabilności jest mniejszy. Wzrost udziału dzieci urodzonych przez samotne matki o jeden punkt procentowy przekłada się na spadek o 0,9 punktu procentowego odsetka dzieci wychowywanych przez oboje biologicznych rodziców. Z kolei taki sam (1 pkt proc.) wzrost udziału dzieci urodzonych przez matki w związkach konkubenckich przekłada się na spadek o 0,15 punktu procentowego odsetka dzieci wychowywanych przez oboje biologicznych rodziców (wyjątkiem jest Skandynawia).

Jak podkreślają autorzy analizy, zebrane dane sugerują, że „w małżeństwie per se jest coś, co zwiększa stabilność. Może to być wyszukany rytuał podkreślający moment wejścia w małżeństwo, normy zaangażowania, wierności i trwałości związane z tą instytucją,  specyficzne traktowanie pary małżeńskiej przez rodzinę i przyjaciół lub, najprawdopodobniej, połączenie wszystkich tych i jeszcze innych czynników, które promuje większe zaangażowanie i stabilność.

Natomiast swoboda i elastyczność, która z jednej strony czyni kohabitację tak atrakcyjną dla niektórych dorosłych, łączy się, z drugiej strony, z tym, że konkubinat per se jest związkiem niezinstytucjonalizowanym, a zatem mniej stabilnym. Dlatego nawet w społeczeństwach wysoce rozwiniętych i zsekularyzowanych instytucja małżeństwa niesie ze sobą większą stabilność z korzyścią dla dzieci. ”[2]

 

[1]

[2] https://www.brookings.edu/blog/social-mobility-memos/2017/03/27/in-europe-cohabitation-is-stable-right/